Kiedyś obserwowany z daleka, zawitał i do nas. Jutro w niektórych sklepach zacierają dłonie. Przyjdą tłumy. Okazje, okazje...czarny piątek.
Za to ja...wolę beztłumnie, w małych sklepikach. Taka już jestem.
Mało to dla mnie w sam raz. Ale rozumiem, że nie wszyscy są tacy sami. Obserwuję -nie oceniam:)

Komentarze
Prześlij komentarz
Będzie mi miło przeczytać, jeżeli zechcesz podzielić się tym, co myślisz:).