"Ziemia stała się niewolnicą patriarchatu, istotą nie posiadająca żadnych praw, z którą nie ma powodu się liczyć. Pogarda i arogancja, z jaką jest traktowana i wykorzystywana- niszczenie lasów, zatruwanie wody i powietrza, masowe mordowanie i eksploatowanie zwierząt- boli i oburza wielu ludzi obojga płci. Ale mało kto chce ich słuchać. [...] Chyba już czas najwyższy na "pogańskie" upodmiotowienie i kanonizację Ziemi, na przyznanie jej prawa do życia. Czas dostrzec, że nie tylko ludzkie życie, ale wszelkie życie przejawiające się w niezliczonych formach jest w istocie boskie i święte. Przybliżymy się do tego, gdy kobiety zaczną w pełni uczestniczyć w uchwalaniu praw i w rządzeniu, współdecydować o ekonomii i polityce i wniosą swój wkład w powszechną religijność i duchowość. Patriarchat nigdy nie zechce kanonizować Ziemi." [Wojciech Eichelberger w rozmowie z Renatą Dziurdzikowską Co z tym światem, IPSI Press 2008]
***
Najwyższy czas na zmianę podejścia do ekologii, do życia, do zaprzestania biegu w stronę samozniszczenia. To bardzo ważne sprawy i ciągle niedoceniane. Wystarczy popatrzeć na rok wydania książki. I co? Właśnie. Zmiany nie idą w dobrą stronę. Oczywiście jest coraz więcej ludzi dbających na swoim podwórku o segregację śmieci, modne są różne odmiany minimalizmu, postawy slow czy wegetarianizmu, ale to ciągle za mało w skali globalnej. Pewnie, że kropla skałę drąży, ale czy zdąży? Czy podejmiemy trud i wyzwanie? Czy damy Ziemi, sobie i naszych dzieciom szansę na przetrwanie? Czas na nas. Kobieca wrażliwość jest niezbędna dla wspólnej przyszłości.
Komentarze
Prześlij komentarz
Będzie mi miło przeczytać, jeżeli zechcesz podzielić się tym, co myślisz:).