Zamykam oczy. Oglądam się za siebie. Widzę tamtą małą dziewczynkę. Jeszcze nie wie, co będzie. Jeszcze wierzy dorosłym. Wszystko przed nią, wszystko jest możliwe. Nie wie, że będzie musiała wybierać. Wzrusza mnie jej widok. Bardzo.
Zamykam oczy. To ja, mała dziewczynka. Kim byłabym w innej rzeczywistości? Innej? Lepszej? Alternatywnej? Może genialnym matematykiem, może nieudolnym magikiem, psychoterapeutą, może znudzonym chemikiem, żoną milionera, księżniczką na ziarnku grochu szukającą domu, weterynarzem, sławną pisarką, wirtuozem gry na skrzypcach?
Może...może...Morze możliwości. Wręcz całe oceany... możliwości.
A kim jestem? Człowiekiem poszukującym? Ale w mojej rzeczywistości nie jestem żadnym chemikiem, genialnym matematykiem, psychoterapeutką, żoną milionera itd. Pomimo tego jest mi dobrze. Mała dziewczynko, tak po prostu jest. Inaczej niż myślałaś. Nie można wiedzieć, jakie jest życie w wielo- świecie. Nie wiem, jak radzi sobie ta, która została magikiem, matematyczką, nie umiem wyobrazić sobie życia tej, która jest artystką, ani tej, która leczy chore zwierzęta. Może jeszcze kiedyś... jest tyle niewiadomych... I tyle równoległych światów.
Mała dziewczynko, postawię sobie twoje zdjęcie na biurku.

Komentarze
Prześlij komentarz
Będzie mi miło przeczytać, jeżeli zechcesz podzielić się tym, co myślisz:).