Kiedyś próbowałam oglądać telewizję. Niewiele z tego wynikało oprócz poczucia, że tracę cenny czas. To przestałam. Dlatego nie wiem, czy ten wierszyk jest dalej aktualny, czy dalej są tacy co, żeby zaistnieć, pokazują się na ściankach, pozwalają fotografować swoje rodziny, robią wręcz ustawki.
Ja tak nie umiem i nie chcę. Gdybym nawet umiała to też nie chcę. Co nie oznacza, że krytykuję. Raczej jestem zdziwiona, że tak się komuś chce. Mawiano kiedyś w mojej rodzinie, że ustawiamy się (przed swoim urodzeniem) w różnych kolejkach po dary na swoje życie. Niech każdy wybiera swoją drogę. Jesteśmy różni i to jest super, dopóki nie usiłujemy zmusić innych do przyjęcia swoich racji. w najprostszej wersji: taka opcja zarabiania nie jest dla mnie, Lubię iść własną (nawet jeśli nie jest to łatwe czy powszechnie akceptowane), drogą:)

Komentarze
Prześlij komentarz
Będzie mi miło przeczytać, jeżeli zechcesz podzielić się tym, co myślisz:).