To była nudna, biała ściana...

Każde dziecko jest artystą. Problem w tym, jak pozostać artystą, kiedy się dorośnie
[Pablo Picasso]




Każde dziecko jest artystą. To już wiem. Ściany porysowane, dywany poplamione, artystyczny nieład zabawkowy. I tak ma być. Dom, w którym żyją dzieci (i zwierzęta, rzecz jasna) nie może być sterylny ani uporządkowany "pod linijkę", a dzieci nie mogą być wyłącznie "grzeczne". To nienaturalne i szkodliwe. Lepiej zaakceptować inne możliwości. Dzieci są albo czyste, albo szczęśliwe. Co wolicie? Bo ja tą drugą możliwość. Ściany, meble, dywany można odnowić, a dziecka - nie. Niech będzie radosne, szczęśliwe, niech mu skrzydła wyrosną. A jak to zrobić? Dać przykład. Czy wystarczy? Sprzątanie też niech będzie wspólną radością. Jest okazja. Zbliżają się Święta. Może przygotowanie do Świąt zamienić na celebrowanie tego co chcemy robić?

Komentarze