Po co mi to było?

"Nasze ludzkie dziwactwa łączą nas, mimo że niemal każdy stara się za wszelką cenę odróżnić od innych. Kiedy zauważasz, że inni ludzie są dokładnie tacy jak ty, zaczynasz się do nich odnosić ze współczuciem. Doceniasz również to, że jesteś wyjątkowy - tak jak każdy człowiek."
[Ronald D. Siegel  Uważność. Trening pokonywania codziennych trudności.]



No cóż, dziwny cytat. Myślałam kiedyś, żeby nie być taka, jak inni, żeby znaleźć własną, odrębną drogę i nie iść utartym szlakiem. żeby uniknąć banału. Jak tylko pomyślałam, że mogłabym banalnie spędzać życie, to... natychmiast zmieniałam kierunek i robiłam inaczej, po swojemu. Trochę się udało być w zgodzie z sobą, ale cena jest wysoka. Poczucie obcości, brak miejsca w jakiejśkolwiek wspólnocie. Zawsze własną drogą. A z cytatu wynika, że wcale nie jestem taka wyjątkowa. To po co mi to było? 

Pytania kluczowe: 
1.czy teraz  akceptuję moje dawne wybory?
2. czy akceptuję siebie, jaką jestem?

Komentarze