Asertywność przy kawie

zapach parzonej kawy



Pierwsza praca, ledwie zdobyta i właśnie taka, jaka miała być. Wymarzona. W zespole ludzi, w którym każdy ma swoje zadania, składające się na wspólny efekt końcowy. Po prostu idealna. 

I oto nadszedł pierwszy dzień w tej pracy. Wszystko zaczęło się dobrze. I nagle... kawa. Prawdziwa, nie z automatu. Obyczaj w zespole taki, że kawę parzy jedna osoba, stawia przed każdym i  następne 10 minut to przerwa. Czas na pogaduszki. Idylla, myślicie? 

Otóż kawa była słodka!!! Przeraźliwie słodka!!! Wszyscy taką pili. Jak powiedzieć po pierwszej godzinie nowej pracy, że pije się tylko gorzką? Że słodka kawa przyprawia o mdłości? Że się jest jedyną osobą, która tej kawy nie wypije, nie da rady? Jak to powiedzieć, szczególnie jak się jest cichutką i nieśmiałą myszką, nie zabierającą nigdy głosu? Czy w ogóle możliwa jest asertywne zachowania w takiej sytuacji?

Asertywność - my dorośli nie zawsze pozwalamy sobie na taki luksus, bo...nie wypada, bo nie do końca jesteśmy pewni jak inni zareagują, bo...etc, etc. Na pewno każdy z nas znalazł się w sytuacji, że zareagował nie tak, jak chciałby. A jeżeli nie każdy, to ja biję się w piersi i przyznaję do tego. Zdarzało się:)

Wniosek: wiedza to jeszcze nie umiejętność.

Komentarze