Dziecko jest tak ściśle zjednoczone z psychologicznymi postawami rodziców i tak w nich zakorzenione, że nie powinno nas dziwić, iż większość zaburzeń nerwicowych dzieciństwa pochodzi z zaburzonej psychicznej sfery rodziców. Nie ma wątpliwości, że byłoby bardzo pomocne, jeśli rodzice traktowaliby objawy występujące u ich dzieci w świetle swoich własnych problemów i konfliktów. Zrobienie tego jest obowiązkiem, od którego rodzice nie powinni się uchylać. Stopień ich odpowiedzialności zależy od realnej władzy nad kształtowaniem własnego życie tak, aby nie zaszkodzić dzieciom.
[C. G. Jung]
Bo dziecko wymaga od nas wielkiej odpowiedzialności za nasze własne postępowanie. Dziecko uczy się poprzez obserwację. Jeżeli mówimy, że coś jest złe (np.palenie papierosów) a sami to robimy, to nie usłyszy, tylko zobaczy. I będzie naśladować. Zresztą to co mówimy też ma znaczenie. Dziesięć rzeczy wypuści drugim uchem, a jedenastą - niekoniecznie najważniejszą - zapamięta do końca życia.Czy wobec tego stale trzeba się mieć na baczności? Niekoniecznie. Wystarczy być sobą czyli dobrym człowiekiem.
Jeżeli ktoś ma ochotę, to proszę obejrzeć filmik
Jeżeli ktoś ma ochotę, to proszę obejrzeć filmik
Komentarze
Prześlij komentarz
Będzie mi miło przeczytać, jeżeli zechcesz podzielić się tym, co myślisz:).